Jutro mój pierwszy zjazd na tej uczelni.
Pierwsze zajęcia na studiach magisterskich.
Na uczelni, którą zawsze chciałam skończyć.
I pomyśleć, że jak się wszystko uda to
w czerwcu 2014 r. będę magistrem inżynierem.
Dobrze, że On jedzie ze mną.
Bez Niego byłoby znacznie ciężej.
U znajomej koleżanki zamówiłam sobie bransoletkę.
Z okazji zbliżających się wielkimi krokami urodzin.
Dzisiaj przyszła.
Jestem z niej bardzo zadowolona.
Cieszę się, gdy jedziemy gdzieś razem.
Ale tylko we dwójkę.
On, nasze auto, kawa, gazeta.
Rozmowy, śpiewanie w aucie.
To jest to co powoduje, że jestem zrelaksowana.
Dwa lata temu spytał się czy zostanę Jego żoną.
Zgodziłam się.
Od tej pory na mojej dłoni lśni śliczny złoty pierścionek.
Jestem szczęśliwą narzeczoną mimo wszystko :)
Z pół roku temu kupiłam czerwoną pomadkę.
Użyłam ją raz, tylko po to żeby stwierdzić, że to jednak nie dla mnie.
Wolę zdecydowanie bezbarwne pomadki lub błyszczyki.
Ostatnio uwielbiam książki Stephena Kinga.
Mogłabym czytać je bez przerwy.
Coraz dłużej zastanawiam się dlaczego dopiero teraz go odkryłam.
A poza tym uwielbiam zapach książek.
Prawie dwa lata temu ostatni raz byliśmy w Niechorzu.
Tęsknię za szumem fal, pysznymi rybami i tym spokojem.
Tęsknię za chwilami we dwoje.
Ale może uda się już całkiem niedługo wyjechać na krótki wyjazd.
Oby!
Idąc do kina na tą bajkę spodziewałam się czegoś więcej.
W zwiastunie znajduje się niestety większość fajnych momentów.
I nadal jest to film bardziej dla dorosłych niż dla dzieci.
Przeglądając blogi różnych właścicieli postanowiłam mieć i swój.
Mój prywatny, gdzie moje myśli mogą zostać zapisane.
Te ważne i te mniej ważne.
Te bardziej osobiste i te mniej.